Wywiad z Jerzym Koszutą – wychowankiem Sokoła

„ Łezka w oku się kręci i żal trochę, że mnie już tam nie ma. Jeżeli robiło się coś przez dwadzieścia lat, to już zakorzeniło się w życie…..” Rozmowa z Jerzym Koszutą, członkiem zarządu PTG Sokół

* Jurek przed meczem z Biofarmem otrzymałeś od klubu pamiątkową koszulkę, od kibiców szalik a cała hala zrobiła Ci na pożegnanie z parkietem owacje na stojąco. Co czuje zawodnik w takich chwilach?

Jurek:
Piękna chwila! Jeżeli człowiek jest doceniony za to co zrobił, obojętnie w jakiej dziedzinie, zawsze sprawia to przyjemność. Było fajnie jeszcze raz wyjść na parkiet przy pełnej trybunie i usłyszeć brawa! Co jakiś czas ktoś podejdzie, poklepie po ramieniu i powie miłe słowa. Dziękuję za to. Na pewno jest to dla mnie cenne.

* Czy łatwo jest usiedzieć na ławce kibica, podczas gdy Twoi koledzy dwoją się i troją na boisku? Jak obserwuje się mecz swojej drużyny z tej drugiej strony?

Jurek:
Patrząc na chłopaków jak grają, łezka w oku się kręci i żal trochę, że mnie już tam nie ma. Staram się nie tylko oglądać mecz emocjami, ale również pod względem taktycznym. Siedząc za ławką chłopaków na przerwach słucham co im mówi trener i czasami chciałbym coś powiedzieć, ale nie robię tego, bo wiem jak to denerwuje jak ktoś za ławką „podpowiada”(śmiech)

* Zakończenie kariery zawodnika nie jest dla Ciebie końcem przygody z koszykówką. Zająłeś się pracą z dziećmi i szkolisz młodych adeptów tej pięknej dyscypliny..

Jurek:
Tak się nie da. Jeżeli coś się robiło przez 20 lat to już się zakorzeniło w życie. Staram się teraz przekazywać swoją wiedzę najmłodszym adeptom koszykówki. Nie robię tego pierwszy raz, ponieważ pracowałem już z dziećmi w Stargardzie. Nie jest to łatwa praca i każdy kto pracuje z dziećmi to potwierdzi, ale jeżeli dzieci się czegoś już nauczą to sprawia to wiele, ale to naprawdę wiele satysfakcji.

* W październiku miało miejsce Walne Zgromadzenie Sokoła, sprawozdawczo wyborcze. Podczas głosowania członków zostałeś wcielony w zarząd klubu PTG Sokół. Jak widzisz siebie jako działacza w klubie, który znasz od podszewki jako zawodnik?

Jurek:
Wszystko się zgadza! Członkiem klubu PTG „Sokól” byłem już chyba jako jeszcze niepełnoletni chłopak (śmiech), było to tak dawno…. Teraz Darek zaproponował mi żebym przyszedł na zebranie, w trakcie którego było wybieranie nowego zarządu i zostało mi zaproponowane bycie w nim, więc się zgodziłem. Nie wiem jak to będzie wyglądało, ale wydaje mi się, że swoim doświadczeniem, latami spędzonymi w różnych miejscach mogę coś pomóc. Ale czy tak będzie to się zobaczy.

* Jak oceniasz tych młodych chłopców, którzy obecnie stanowią trzon drużyny Sokoła. Niesamowity Karolak, świetny Sadło, solidni Włodarczyk z Warszawskim, czy to są nazwiska, które lada dzień będą cenne na rynku koszykarskim?

Jurek:
Przed sezonem często rozmawiałem z Darkiem. Opowiadał jak buduje nowy skład – bardzo młody. Wiązało się to z jakimiś niewiadomymi. Ale teraz widać, że jak zwykle miał „nosa”. Chłopaki grają świetnie, wygrywają mecz za meczem. Rozwijają się! To czy to będą nazwiska cenne później na parkietach, to muszą jeszcze na to zapracować przez kilka sezonów, ale czemu nie!!!
* Wspomniałem wyżej nazwisko Michała Sadło, który odniósł w meczu ze Spójnią podobną kontuzję do Twojej zerwania wiązadeł. Obaj przygotowujecie się do zabiegu i rehabilitacji. Obawiasz się tego? Michał zabieg ma już za sobą…..

Jurek:
No tak. Nie była to fajna informacja, ponieważ wiem co to znaczy i co czeka Michała po zabiegu. Ja osobiście nie boję się tego, bo już raz to przechodziłem, a zabieg na kolanie to będzie już mój czwarty. No i już czas mnie nie ściga, żeby szybko wrócić do czynnego sportu. Choć bardzo chcę naprawić kolano i amatorsko korzystać z tej radości jaką daje koszykówka (śmiech)

* Wracając na parkiet pierwszoligowy.. Jak uważasz na co stać drużynę Sokoła w tym sezonie. Po odejściu takich zawodników jak Sroka, Czujkowski, Szymański kibice mocno zastanawiali się czy obecna drużyna sprosta oczekiwaniom, jednak chyba nie słusznie bo radzimy sobie świetnie….?!

Jurek:
To dopiero początek ligi, w tym momencie jest super. Młodość ma niestety też swoje prawa, ale wierzę w to, iż będą trzymać formę jak najdłużej, bo spadki formy zawsze się zdarzają. Mimo młodości są jeszcze „niewiele starsi”(śmiech) Maciek i Rafał, którzy w trudnych momentach pomogą kolegom swoim doświadczeniem!

* Jurek na koniec powiedz jak w marzeniach widzisz drużynę Sokoła. Gdzie w nich gramy, jakie miejsca zajmujemy i kim Ty jesteś dla klubu ? Możesz popuścić wodze fantazji ( śmiech)

Jurek:
Ciężko mi marzyć o takich rzeczach znając realia (śmiech), ale było by fajnie żeby kiedyś Sokół zagrał w PLK o czym zresztą marzy cały świat koszykarski z Łańcuta. A faktycznie puszczając wodze fantazji, to fajnie by było, żeby kiedyś zagrał w pierwszym zespole wychowanek Sokoła, który stawiał pierwsze kroki koszykarskie pod moim okiem.

My życzymy Tobie spełnienia tych marzeń, powrotu do pełni zdrowia i spokojnego, szczęśliwego życia u boku kochającej rodziny.

Rozmawiał Łukasz Burda
fot. Sebastian Maślanka

Miasto Łańcut Stanisław Gwizdak Multifarb Sp z oo OMEGA Pilzno SB Complex TS Logistics sp. z o.o. Delikatesy ASIA AP Stacje Paliw Selenka Wieniec-Zdrój Hotel Łańcut Cukiernia Paweł Pasierb Lancerto Optyk Kwaśniak Agencja Interaktywna Creativium Far-Lak Łańcut Max Elektro Usługi Turystyczne Kwoszcz Olimp Sport Nutrition Rehalab Academy Krzysiek Wojciechowski #bestersklejki #oknoplast #bimexbollhoff #cieplownialancut #lzk #techgraf #sezam Jerzy Koszuta 1 Liga Koszykówki Mężczyzn PolskiKosz.pl Podkarpacki sport na nowiny24.pl SuperNowości24 TVP3 Rzeszów Polskie Radio Rzeszów

23215779_1724924360913245_4442591475982157341_o

Attachment

23215779_1724924360913245_4442591475982157341_o