IV miejsce PTG Sokół w sezonie 2016/2017

Dobiega końca kolejny sezon drużyny Sokoła w pierwszej lidze. Nadzieje były wielkie. Sokół od samego początku był stawiany w roli faworytów ligi, zarówno przez znawców koszykówki, redaktorów magazynów i portali sportowych jak i samych kibiców. Trenerowi Kaszowskiemu udało się skompletować bardzo ciekawy skład, naszpikowany doświadczonymi zawodnikami z przeszłością ekstraklasową, a nawet reprezentacyjną.

Przez większą część sezonu Sokół wywiązywał się ze swojej roli faworyta doskonale. Byliśmy niekwestionowanym liderem raz po raz odstawiając z kwitkiem kolejnych rywali. Większą część sezonu spędziliśmy na fotelu lidera a nasza drużyna prezentowała się doskonale.

Jak to jednak w sporcie bywa nie wszystko poukładało się tak, jak tego wszyscy oczekiwali. Spadek formy na koniec drugiej rundy, oraz wykluczające podstawowych graczy kontuzje pokrzyżowały plany Sokołom.

Pierwsza runda PO dała nadzieję na odrodzenie po nie udanej końcówce sezonu zasadniczego. Sokół bez większych problemów uporał się z Pogonią Prudnik 3:0. Jednak półfinał z GTK Gliwice okazał się być już zbyt dużym wyzwaniem. Sokół dzielnie walczył przegrywając 3 mecze łącznie tylko 9-cioma punktami, jednak nie zmienia to faktu, że o finale mogliśmy zapomnieć.

Mecze o trzecie miejsce to dwa zgoła odmienne widowiska. Pierwsze starcie na parkiecie Spójni to całkowita dominacja rywali, którzy wypracowali sobie wysoką, bo 20 punktową przewagę, którą Sokół musiał zniwelować a potem powiększyć, jeśli chciał myśleć o medalach. Było to jednak bardzo trudne zadanie, gdyż tak doświadczona drużyna jaką jest Spójnia Stargard doskonale zdawała sobie sprawę jaką przewagę posiada i czym dysponuje przeciwko ciągle zdziesiątkowanemu rywalowi.

Mecz nr 2 w Łańcucie pokazał, że Sokół potrafi walczyć. Że mimo wszelkich przeciwności losu podjął rękawicę i walczył do końca prowadząc w tym meczu dwukrotnie różnicą 18 punktów. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy a dominacja Sokoła w tym spotkaniu nie podlegała dyskusji, jednak to zawodnicy Spójni cieszyli się z upragnionego trzeciego placu i brązowych medali.

Z tego miejsca dziękujemy wszystkim kibicom, którzy nie zwątpili, byli zawsze z nami i z całego serca dopingowali swoją drużynę. Ten sezon to historia i już niebawem przed nami kolejne rozdanie. Karuzela transferowa, nowe nazwiska, starzy, dobrzy znajomi i nowe nadzieje związane z łańcucką koszykówką. Bądźcie z nami.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystko!!!

SEB_8277

 

SEB_8337

Attachment

SEB_8337 SEB_8277