WYWIAD. Mateusz LEJA: ” Jedziemy po zwycięstwo”

14803186_1081654478619851_2126095044_o
Nasza drużyna jest już w trasie na jutrzejszy mecz z Poznaniem. Pogoda kiepska, większość zawodników śpi lub ogląda film w autokarze, a nam udało się chwilkę porozmawiać z asystentem trenera Mateuszem Leją, tuż przed wspólnym posiłkiem na trasie.
1. Trenerze, za nami pięć kolejek w pierwszej lidze, zajmujemy zaszczytne pierwsze miejsce w tabeli i nosimy miano drużyny niepokonanej jak do tej pory. Spodziewał się pan takiego obrotu sprawy przed sezonem?
Trener Mateusz Leja: Liga w tym roku jest bardzo wyrównana a my w każdym meczu walczymy o zwycięstwo i cieszę się ze mamy taki start lecz to początek. Przed nami jeszcze dużo gry. Mamy cel i zrobimy wszystko, by go zrealizować.
2. Już jutro kolejne spotkanie przed Sokołem. Zmierzymy się z poznańskim Biofarmem, który u siebie potrafi być groźny. To mieszanka młodości z rutyną, grają agresywnie i szybko. Jaki jest plan na to spotkanie?
Trener Mateusz Leja: Mierzymy się z bardzo dobrze zorganizowana drużyną w ataku jak i w obronie. Nie możemy pozwolić sobie na chwilę rozluźnienia. Od samego początku musimy narzucić swój styl gry i utrzymać bardzo dobra skuteczność w ataku. Jesteśmy gotowi na ciężki mecz, ale wierzę, że to my na koniec będziemy cieszyć się ze zwycięstwa.
3. Do gry powraca Krzysztof Krajniewski, który z powody różnych drobnych urazów dopiero w piątej kolejce zadebiutował w lidze i zdobył swoje pierwsze punkty od kwietnia 2015 roku. Jak sztab trenerski ocenia ten powrót?
Trener Mateusz Leja: Cieszymy się z powrotu Krzyśka do sprawności i wierzymy, ze wiele pozytywów wniesie szczególnie w ataku. Krzysiek ciągle ciężko pracuje nad sobą i to właśnie dzięki temuwrócił do koszykówki. Jest świadomy i zdeterminowany. Myślę, że teraz już zapomni o przebytych urazach i będzie cieszył Nas swoją grą. Jestem przekonany że właśnie tak będzie.
4. Wasz najpoważniejszy rywal i chyba główny z kandydatów do awansu Legia Warszawa miał lekkie potknięcie zaraz na początku sezonu, ale teraz rozpędza się i mimo kontuzji odprawia z kwitkiem kolejnych rywali. Czy myślicie już o spotkaniu z Legią, które czeka Was za 3 tygodnie?
Trener Mateusz Leja: Kompletnie nie. Mamy teraz mecz z Poznaniem i jedziemy po zwycięstwo.