Alan Czujkowski – „Wygrywać każdy kolejny mecz, aż do ostatniego gwizdka sezonu, zwiastującego awans Sokoła do TBL ‘’.

13932830_1161015837304103_2027783339523011688_n
Alan Czujkowski – „Wygrywać każdy kolejny mecz, aż do ostatniego gwizdka sezonu, zwiastującego awans Sokoła do TBL ‘’.

Rozmowa z Alanem Czujkowskim, skrzydłowym Sokoła Łańcut.

1. Alan powiedz czy zdążyłeś się już rozgościć na dobre w Łańcucie? Miałeś już czas zwiedzać miasto ? Jak Ci się tu podoba?

Alan : Przyjechałem do Łańcuta w ostatnim tygodniu lipca więc miałem już czas poznać i zwiedzić miasto, zaaklimatyzowałem się już tutaj i czuje się tu bardzo dobrze.

2. Powiedz jak to się stało, że trafiłeś do drużyny Sokoła? Czy długo trener Kaszowski musiał Cię przekonywać do przejścia właśnie tutaj ?

Alan : Szczerze mówiąc trener Kaszowski pierwszy raz zadzwonił do mnie parę ładnych lat temu po tym, jak Polonia Warszawa w której grałem zbankrutowała i zachęcał mnie do przyjścia do Sokoła, został mi jednak ostatni rok na uczelni i wolałem być bliżej Warszawy – wybrałem Pruszków. Od tamtego czasu dostawałem informację, że trener nadal jest zainteresowany moja osobą i w końcu mnie namówił. Po rozmowie z trenerem i zasięgnięciu opinii u zawodników, którzy grali w Sokole, podjąłem decyzję o tym aby następny sezon spędzić w Łańcucie.

3. Jaką wizję drużyny i Twojej roli w składzie Sokoła przedstawił CI trener Kaszowski ?

Alan : Sokół od paru lat jest w czołówce zespołów 1 ligi, trzon drużyny z zeszłego sezonu został nie naruszony, odeszło paru zawodników, na ich miejsce mieli przyjść zawodnicy których znam i wiem, że od września Sokół będzie mocną ekipą bijącą się o awans. Trener sprowadził mnie po to abym swoimi atutami i umiejętnościami pomógł w awansie do Ekstraklasy. Wstępnie nakreślona rola będzie na bieżąco korygowana im bliżej początku sezonu poprzez pracę na treningach i sytuację w drużynie.

4. Jak podoba Ci się skład naszej drużyny, uważasz, że po raz kolejny powalczymy o medale ?

Alan : Ekipa jak powiedziałem wcześniej jest w większości pozostawiona, wydaje mnie się, że zawodnicy którzy przyszli mają porównywalne umiejętności z zawodnikami, którzy opuścili zespół, więc odpowiedź na pytanie jest prosta, a przynajmniej ja nie wyobrażam sobie innego scenariusza.

5. Kilka ostatnich sezonów spędziłeś w ekstraklasie, grając w drużynie z Lublina. Dostawałeś od trenerów spore zaufanie grając nieco ponad 15 min w meczu. Powiedz jak widzisz swój powrót na parkiety pierwszoligowe? Czy to krok w tył, aby potem zrobić przysłowiowe dwa do przodu ?

Alan : Powrót do 1 ligi traktuje jako szansę na poprawę swojej gry, zdobycie doświadczenia, nabrania pewności siebie, nie traktuję tego jako zesłanie albo krok w tył. Uważam, że jest to krok w stronę poprawy moich umiejętności, krok który dobrze postawiony zaprocentuje w przyszłości.

6. Czy drużyna Sokoła to dla Ciebie epizod i pewien etap w karierze, czy może miałbyś ochotę zagrzać tu miejsce na dłużej, powiedzmy po ewentualnym zwycięstwie w lidze… ?

Alan : Wizja stania się zawodnikiem, który grał całą karierę w jednym teamie (Bryant, Stockton, Duncan, Nowitzki) od zawsze była mi bardzo bliska. Uważam, że zbudowanie zespołu na rok i po tym czasie budowa od nowa jest bezsensowna, niestety polskie realia koszykarskie są takie a nie inne. Nigdy nie wykluczam możliwości zostania w konkretnym zespole na dłużej, zresztą ostatnie 4 lata w Lublinie o tym świadczą. Po ostatnim gwizdku w sezonie możemy podyskutować na ten temat dłużej.

7. Co chciałbyś osiągnąć z drużyną Sokoła w tym sezonie, czy jakieś wymagania postawił już przed Wami trener i zarząd klubu?

Alan : Cele, to na początek dobrze przepracować sezon przygotowawczy a później z meczu na mecz cele będą się zmieniały. Chciałbym wygrywać każdy kolejny mecz aż do ostatniego gwizdka sezonu, zwiastującego awans Sokoła do TBL.

8. Kto Twoim zdaniem będzie faworytem pierwszej ligi w obecnym sezonie? Które składy „ na papierze „ zrobiły na Tobie największe wrażenie?

Alan : Na papierze to można pisać scenariusze filmowe, kilka razy byłem świadkiem, że zespoły z wielkimi zawodnikami „na papierze” przegrywały z teoretycznie słabszymi zespołami. Problem tych składów jest taki, że na początku meczu okazuję się, że do grania dostają tylko jedną piłkę, a zazwyczaj takie teamy potrzebują ich dużo więcej. Wychodzimy na parkiet i nie ważne jest kim jesteś na papierze, ważne abyś na tym parkiecie pokazał serce i charakter do walki. Jeśli chodzi o faworyta to nie mam takiego.

9.Czego możemy życzyć Ci zarówno sportowo jak i prywatnie?

Alan : Zawodowo zdrowia i prywatnie też zdrowia

10.Nie pozostaje nam nic innego jak powiedzieć Witaj W Łańcucie i czuj się u ans dobrze ! Dziękuje za rozmowe..

Rozmawiał Łukasz Burda